border border border border
border
     
border border
Pomoc dla Asi
border border
 arrow 
   Strona Główna arrow Kącik Asi Dzisiaj jest poniedziałek, 20 maj 2019
border border

 
Menu serwisu
Strona Główna
Epitafium
Dla Asi
Strona Główna - Historia
Strona główna - Historia 2
Galeria
Prace Asi
Kącik Asi
Kalendarium
Skrócone kalendarium medyczne
Księga gości
Ciekawe
English version
Aukcje Allegro dla Asi
Artykuły z prasy
Info dla rodzin i pacjentów
O Asi
Środki
Zaświadczenia lekarskie
Prawidłowe wyniki morfologii
Aktualne wyniki morfologii Asi
Mail do Asi

Telefon do Asi szkoly w Kościerzynie :
058 686-83-32



Kącik Asi
Czytaj: Od najnowszych   Od najstarszych

lipiec 2003  sierpień 2003  wrzesień 2003  październik 2003  listopad 2003  grudzień 2003  styczeń 2004  luty 2004  marzec 2004  kwiecień 2004  maj 2004  czerwiec 2004  lipiec 2004  sierpień 2004  wrzesień 2004  październik 2004  listopad 2004  grudzień 2004  styczeń 2005  luty 2005  marzec 2005  kwiecień 2005  maj 2005  czerwiec 2005  lipiec 2005 


04.10.2004
Cześć!! Wrocław to może i jest piękny... Ale mi się już wcale nie uśmiecha... W domciu miałam być już od tygodnia... a tu... graft!! Nie znoszę go!! Psuje wszystkie moje plany!! Już ponad miesiąc nauki minął, a ja...?? Buu... Staram się, ale samej jest ciężko... Na szczęście co tydzień (ostatnio dwa) kumpel przysyła mi lekcje (BARDZO DZIĘKUJĘ), więc uzupełniam zeszyciki i chociaż trochę bardziej jestem na bieżąco...
Dzisiaj odpowiedziałam już na maile, poćwiczyłam (nie mogę znowu tak osłabnąć!!) i pouczyłam się. Wieczorkiem planuję wizytę w "domku" w celu kąpieli :-)).Zdaje mi się, że jestem już ciut mniej ospała i trochę lepiej się czuję. Brzusio już tak nie dokucza.
Za to coraz bardziej doskwiera tęsknota za rodzinką, domkiem, znajomymi. Niech to wszystko się wreszcie skończy...

06.10.2004
Hey!! Dzisiaj stwierdziłam, że nawet lubię przepisywać zeszyty :-)). Szczególnie biologię i polski :-)). Niom, ale trzeba nad wszystkim pracować.
Rano byłam "flaczkowato, nic niechcąca" ;-), a pogadałm trochę z Mami i Tati na gg i nabrałam ochoty na sporo rzeczy. Aż nie wiedziałam za co się zabrać :-)).
Znowu koniec podjadania.
Mam nadzieję, żesterydy i insulinka będą szybko odstawione, bo nie chcę znowu "świrować". To męczące, i dla mnie i dla rodziców.

08.10.2004
Niom hey!! Działać, działać, działać!! Jest nawet całkiem spoko, energii mam sporo i trochę chęci do działania. Mami będzie juterko (może to mnie trochę mobilizuje...??)!! Dzisiaj spałam lepiej, dolegliwości Graftowych też trochę mniej :-). Za chwilkę zeszyciki, nauka, a potem.... no zobaczymy.

10.10.2004
Ello!! Na wszystko przychodzi odpowiednia pora. Szkoda tylko, że nie można poznać dnia ani godziny ważnych wydarzeń. Mam wielki żal do choroby, że nie mogę sobie nic zaplanować... Wyjazdu do domu, nauki, moich małych świąt ;-)... Niby nie chcę tak wiele, ale to nadal za dużo...
W zeszłym roku nie mogłam chodzić po jesiennych liściach z Misiaczkiem, czy w tym się jeszcze "załapię"??

11.10.2004
Yoł! YoŁ! Yoł! Jak ja lubię angielski!!! Tak bardzo chciałabym się nim poprawnie i biegle posługiwać. Niom, trochę trzeba się podszkolić i będzie gitaśnie!! Może nawet spróbuję jakieś opowiadanko w tym języku...?? Hmm... Pomyślimy.
Ostatnio moje "dzieła" leżały zapomniane. Chyba zabieram się za nie...

13.10.2004
Serwusik!! U mnie... hmm... z jednej strony ciut lepiej (odrobinę mniej żab w brzusiu), ale ze strony "siłowej", chlip... chlip... Na szczęście z tym poradzimy sobie szybko, tylko chwilowo mam niedogodności... Ale damy radę!!
Dostaję sporo mailli od rówieśników o szkole, sprawdzianach, to mnie mobilizuje :-) do działania.

15.10.2004
Dzieńdoberek!! :-)), powoli chyba zmieniam się w kameleonka :-)). Moje włosy po raz kolejny zmieniają kolorek :-)). Chyba z powrotem będę blondynką. A one są fajniaste: mięciutkie, dosyć długie i nawet nieźle już się układają :-)). Z tyłu nawet małego kitka mogę zrobić, hehe.
Dzisiaj odpoczywam, totalna laba, od czasu do czasu trzeba.

17.10.2004
Heyah!! Weekendzik spoczko, chociaż tęsknimy do Mamusi, ale jeszcze troszkę i znów będziemy razem.
Ostatnio zaczynam się troszkę niepokoić moim "wejściem". Rano muszę się porządnie nagimnastykować, żeby krew dała się pobrać... Czyżby coś się lekko przyblokowało?? Mam je stosunkowo krótko.
Chciałabym coś zmienić w kąciku.... Tylko.... nie wiem co. ;-))

19.10.2004
Hey!! Pogoda przepiękna, aż chce się żyć i po dworze latać. Niom, ale dla mnie przejście na tyły kliniki, to kilometry, ale damy radę!! Lato nie należało do najpiękniejszych, może jesień w tym roku nie przyniesie chandry, tylko dobre samopoczucie??

20.10.2004
Cześć!! Dzisiaj też słoneczko zajrzało mi w okno, jak przyjemnie :-)). Lato nie było w tym roku najpiękniejsze, może tym razem jesień nie przyniesie chandry, tylko dobre samopoczucie??
Właśnie była u mnie pani rehabilitantka. Troszkę poćwiczyłyśmy. Potrzebuję tego.
A już jutro zobaczymy się z Mami!! Przywiezie jeszcze więcej radości i.... zeszyciki :-)). Trzeba działać!! Ostatnio w ramach "douczania" się angielskiego zaglądam na Yahoo. Zapowiada się dobra zabawa z odrobiną myślenia. Podoba mi się ta stronka.
Wczoraj Tati kupił mi śliczną papeterię :-)), aż chce się pisać!!

21.10.2004
Eyciu!! Przyjechała Mami :-))) i jest gitaśnie. Zrobiliśmy kilka zdjęć :-)).


22.10.2004
Yopik!! Kolejny dzionek fajniasty. Oglądałyśmy z Mami "Alladyna". Śliczny!! Dzisiaj cały dzien jestem podłączona, ale jest spoko. "Żaby" dzisiaj mniej imprezują i to mi się podoba.
Mam małą uwagę do Anety... Napisalaś mi w "księdze gości", żebym odpisała na maila... Najpierw chciałabym go dostać...Nie mam nic w skrzynce od ciebie. Pozdrowionka.

25.10.2004
Wszystko jest nie tak!!!!!!!!!!! Wszystko jest do kitu i wszystkiego mam już dość. Optymistką zaczynam być wieczorem (czyli teraz), ale zwykle do południa są załamki. Na moje jedzenie patrzeć już nie mogę, "wejście" trzeba mi wymienić i wcale mi sie to nie podoba!!!!!!!!!!! Na naukę cosik ostatnio nie mam siły, na "autobiografię" ochoty, ani weny. Jestem tak słaba, że nie mam siły przesunąć się na łóżku... :-(((((((((((((((( A kolejne urodziny będę miala w szpitalu. Sorki, że dzisiaj tak smucę, ale w końcu to normalne, że nie zawsze jest dobrze. Gdybym pisała rano byłoby chyba jeszcze gorzej.... Bo wtedy byłam naprawdę wkurzona i rozżalona. Teraz jest nawet ok. Mami miała dzisiaj jechać, ale się pokićkało i zostaje do jutra. Jeju, jak ja się cieszę, że mam oboje rodziców, zawsze jak ich potzrebuję. Zwariowałabym chyba, już powoli mi nieco odbija, ale to minie.
Nie martwcie się, bo ogólnie jest jeszcze znośnie. Walczę, będę walczyć, WYGRAM. Tylko chwilowo mam mały kryzysik, ale po tym zawsze przychodzi lepsze. Więc wszystko będzie ok.
Doktorze, dziękuję za tą cielęcinkę (dostałam dzisiaj pozwolenie).
SIOSTRZYCZKO JESTEŚ WIELKA!! Moja Martusia zdała dzisiaj na PRAWO JAZDY!! GRATULACJE!! MARTUNIU i ŁUKASZKU KOCHAM WAS BAAAAAAAAAAAARDZO I STRASZNIE Za WAMI TĘSKNIĘ.
Napisałabym jeszcze więcej, ale jutro jadę na zmianę "wejścia", a jest już prawie 12.00. POstaram się zasnąć. Jak będę w stanie i będę miaa wenę i ochotę to jutro wpiszę. Buziaki.

28.10.2004
Witam!! U mnie fajniasto. W ciągu dnia chyba jestem troszkę bardziej zmęczona, ale nie jest źle. Chciałam wpisać i przedwczoraj i wczoraj, ale przeliczyłam swoje siły i "padłam" za szybko. Coraz gorzej widzę :-( i powoli coraz mniej siedzę w necie. Niom, muszę się wykurować i do Kościerzynki, a potem na zabieg i heyah! Będzie super.
Jeszcze jutro oczekiwanie, a potem znów dołączy do nas Mami.
Dzisiaj oglądaliśmy z Tati "seksmisję", hehe... Bomba.
Dzisiaj też czuję, że cosik szybko położę się lulu. Sen to zdrowie :-)).
Jeszcze postaram się pouczyć, bo ostatnio troszkę to zaniedbałam...

29.10.2004
Ejo!! W nocy troszkę więcej przebudzeń, ale nie brałam hydro i rano czułam się lepiej. W ciągu dnia troszkę pisałam listy, przy komputerze siedziałam malutko, troszkę spałam i obejrzeliśmy z Tati "Piotrusia Pana". Ostatnio oglądam więcej filmów. Dotychczas jak Mami przyjeżdżała to czasami mi trochę czytała "Victorka" i się razem uczyłyśmy. Bo zwykle starałam się sama. Teraz chyba będzie mi troszkę więcej czytać, a zaangażuję chyba jeszcze Tatę. Niom, poradzimy sobie.
Dzisiaj nie mogę odpowiedzieć na maile, bo onet ma chyba problem z pocztą... Gdybym komuś nie odpowiedziała, przepraszam, ale to będzie znaczyło, że nie dostałam wiadomości.
Jutro będzie u mnie Mamusia :-))). Yuppie.

30.10.2004
Heyciu!! Za niecałe dwie godzinki będą moje urodzinki (31 października, godzina 1.00) Hehe, a ja na tej samej sali... i tym razem też mam zamiar spać...
Dzisiejszy dzionek zaczął się fatalnie, ale to na szczęście szybko minęło. Ogólnie było raczej ok, chociaż powoli zaczynam mieć huśtawki nastrojów... :-(. No nic, będzie lepiej. Obiecuję wziąść się w garść!!
Odpowiedziałam na wszystkie maile, które miałam, ale z tego co się orientuję, to dużo mi skasowało... Proszę tych, którym nie odpisalam o przesłanie drugiej wiadomości...

31.10.2004
Hello!! Dzisiejszy dzionek fajniasty. Qurczę, już drugi raz zabieram się za "kącik". W ciągu dnia tyle wymyśliłam co mogę napisać, a jak się zabieram, to w głowie mam pustkę. Może powoli będzie mi się przypominało, więc ten wpis może być nieco pokręconny.
Koleżanka napisała mi co u niej, a potem, że nie ma weny na bloga, nie miałam problemu, żeby jej podpowiedzieć, heh, a tu.
Dzisiaj w mailu dostałam widomość, mam nadzieję, że wrocisz do zdrowka. Wrócę!! Odpowiednie leki zaczną działać, motorek ruszy i pójdę jak burza!!!
Na jesień cżęsto łapie nas chandra... Kumpel mi napisał, że jego samopoczucie jest "uzależnione od pogody". Wg mnie to nieco bez sensu... Siedzisz sobie z bliską osobą i... macie spuszczone nosy na kwiintę, bo za oknem pada?? Trzeba cieszyć się chwilą, życie jest za krótkie, żeby myśleć o pogodzie...
Hehe, ostatnio myślałam, żeby trochę pograć... A wychodzi, że nie mam czasu, hehe. Ale tym to się kompletnie nie przejmuję. Mam inne zajęcia i one są chyba dla mnie ciekawsze.
W telewizji jest trochę kijowo, ciekawsze rzeczy pujszczają dosyć późno. Wczoraj przed samą 24 zaczynał się film ze znaczkiem, że dzieci mogą oglądać, jeśli rodzice pozwolą... Śmieszne.
Lubię "Magię Davida Coperfielda", ale to najlepiej ogląda się w domku. Niom, wszystko ruszy i tam będę to oglądać :-)).
Oj, rozpisałam się. Poczekam 15 minut czy zasnę, jeśli nie, biorę wspomagacza i lulando!!



go to top Go To Top go to top

 
Koszty pozyskiwania szpiku
Test dawców
Strategia doboru dawcy
Jak zostać Dawcą i jak wygląda procedura
Przeszczepy szpiku kostnego
Laboratoria
Nasz baner
Pomagają nam
Potrzebna Krew
Fundacja Kaszubska
Wpłata kartą kredytową na konto Fundacji


Telefon do
Kliniki Hematologii Dziecięj we Wrocławiu,
Odzial Transplantacji Szpiku i Terapii Genowej,
ul. Bujwida 44,
tel. (0-71) 320-04-00

Telefon do
kliniki Hematologii AM
w Gdańsku :
058 349-28-71/74
border borderborder border
     
border
border
border border
border border border border
border border border border

Advertisement