border border border border
border
     
border border
Pomoc dla Asi
border border
 arrow 
   Strona Główna arrow Kącik Asi Dzisiaj jest poniedziałek, 20 maj 2019
border border

 
Menu serwisu
Strona Główna
Epitafium
Dla Asi
Strona Główna - Historia
Strona główna - Historia 2
Galeria
Prace Asi
Kącik Asi
Kalendarium
Skrócone kalendarium medyczne
Księga gości
Ciekawe
English version
Aukcje Allegro dla Asi
Artykuły z prasy
Info dla rodzin i pacjentów
O Asi
Środki
Zaświadczenia lekarskie
Prawidłowe wyniki morfologii
Aktualne wyniki morfologii Asi
Mail do Asi

Telefon do Asi szkoly w Kościerzynie :
058 686-83-32



Kącik Asi
Czytaj: Od najnowszych   Od najstarszych

lipiec 2003  sierpień 2003  wrzesień 2003  październik 2003  listopad 2003  grudzień 2003  styczeń 2004  luty 2004  marzec 2004  kwiecień 2004  maj 2004  czerwiec 2004  lipiec 2004  sierpień 2004  wrzesień 2004  październik 2004  listopad 2004  grudzień 2004  styczeń 2005  luty 2005  marzec 2005  kwiecień 2005  maj 2005  czerwiec 2005  lipiec 2005 


3.10.2003
Elllllllooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!! Już czuję się superaśnie i jestem haaaaaaaappy!!! Bo jak nie pisałam, to było tak sobie... hmm... nawet można powiedzieć, że było źle. Tata przeziębiony, ale już chyba zdrowieje (po głosie słychać :-)). Mama zdrowa :-)))). Mam masę maili i pewnie nie na wszystkie dzisiaj odpowiem, ale jutro już pewnie nie będzie zaległości. Czuję się superaśnie!!!!!!! :-)))))) i mam ochotę pisać to co chwilkę :-)))))
Dzisiaj po badaniu Pani Doktor opowiedziała fajniasty kawał :-))) Pewnie chcielibyście go przeczytać?? Oki, piszę:

Przychodzi łysy do księgarni i tak się po tej główce drapie, głaszcze, dotyka. Podchodzi do niego ekspedientka i pyta:
W czym panu pomóc??
-No rozumie pani... Mam problem... Czy mogłaby mi pani coś polecić (przez cały czas dotyka łysinki)??
Ekspedientka podeszła szybciutko do półki z książkami językowymi, wyjęła jedną książkę i mówi:
-Proszę bardzo, "włoski w pięć minut".

No i jak??? Kawał jest fajniejszy jak się go słucha, a osoba opowiadająca powinna się troszkę wcielić w łysego pana :-)). No dobrze... więc "kącik" "odrobiłam" ;-))), lecę do maili.

4.10.2003
Heykum!!! Dzisiaj dzień świetlisty, yyy tzn. świetnisty :-))))). Ogólnie spokojnie. odpisałam na większość maili.
Acha, chciałabym najpierw wam o czymś napisać, a potem poprosić... Niedawno byłam na stronce http://organizacjapraw.republika.pl/ , Jest to stronka poświęcona w całości zwierzakom, łamaniu ich praw, itp... Jak to czytałam, to momentami miałam łzy w oczach... Jak można tak źle traktować te niczemu winne istoty?!?!?! Polecam tą stronkę wszystkim, którym ich los nie jest obojętny. Wierzę, że takich osób jest naprawdę dużo!!! Jeżeli ktoś np. chciałby kupić jakiegoś psiaka, kociaka, to czy nie lepiej wziąć jakiegoś ze schroniska?? One z pewnością będą szczęśliwe... I pamiętajcie: nie ma złych zwierzaków, są tylko nieodpowiedzialni właściciele!!! ...

5.10.2003
Cze. Dzisiaj mam wszystkiego dość!!! Grrr...!!!!
Ale najpierw ciepło mamusi, a potem kochanej Pani Doktor i już ok.
Wczoraj wrzuciłam trochę smutny temat, to w "nagrodę" dla was fajniusi żarcik :-))), dostałam go w smsie od Mamy Misiaczka :-))))):

Płynie rybak oceanem, a tu nagle rekin:
-Na rybki??
Przestraszony rybak:
-Na grzybki, jak Boga kocham, na grzybki!!!

:-))))))))))))))))))))))

6.10.2003
Yoł! Chciałam tylko napisać, że u mnie wszystko ok, ale hmm... z braku weny znów wam więcej nie napiszę. Pa

7.10.2003
Hey!! Dzisiaj niestety powtórka z wczoraj... Kompletnie nie wiem o czym pisać... Piszę tylko, żeby się co niektórzy, nie martwili. No to buziaki.

8.10.2003
Cześć! Dzisiaj wpadłam napisać wam bardzo fajną myśl Kardynała Stefana Wyszyńskiego:

"Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które żywi do kogoś, ale i za te, które w kimś budzi"

oraz krótki kawał:

Wpada chłopiec do sklepu i mówi : "ble blebubu woao bleble PEPSI"
A sprzedawca do niego : " - Dwie butelki czego podać ?"

Jeśli jeszcze jutro moja kochana wena mnie nie odnajdzie to, to moje niewiele słów, które piszę nazwę "stanem przewlekłym"... hehe :-)))

9.10.2003
Ello! Dzisiaj przyjeżdża do mnie Martusia!!! Ale fajniasto!!!! I przywiezie dużo filmów :-))). Pewnie będziemy oglądać :-))).
Na początek obejrzałyśmy "dwa tygodnie na miłość". Coraz bardziej się przekonuję, że Sandra Bullock jest świetną aktorką :-))). A filmik jest fajniasty.
A ja mam kolejne plany co będę chciała zrobić jak wrócę do domku... Można się postarać o schronisko w Kościerzynie... Ale na razie realizacja tej idei jest bardzo odległa.

10.10.2003
Hey!! Nawet nie wiecie jakie dziwne uczucie mam myśląc, że przez cały dzień nie widziałam rodziców, hehe... Już się chyba stęskniłam :-))). Z Sissi jest świetnie. Dzisiaj kolejna porcja filmów i... tak jak z mamą, "literaki"... Martusia bardzo to lubi :-))).
Jutro prawdopodobnie będzie nieco więcej refleksji :-)), bo tematy tak właściwie mam, ale jeszcze nie do końca wiem co chciałabym napisać :-)). Jak piszę o czymś do was, to bardzo często zastanawiam się nad swoim życiem :-)). Fajnie.

11.10.2003
Ejka!! Oglądałam z Martusią "szkołę uczuć"... Ja płakałam, a ona się ze mnie nabijała... Chociaż jej łezka w oku też się zakręciła :-))). Wieczorem stwierdziłam, że ja chyba jakoś mam mocniejsze emocje... Jak się denerwuję, to jak tata, jak się wzruszam, to jak mama, a jak się śmieję, to jak moja Sissi :-)))) (tzn. wszystko z podwojoną mocą...).
Miałam zamiar napisać wam cosik o miłości... Że jest piękna itd., ale wy przecież już to wiecie... Jeśli już poruszyłam ten temat, to napiszę wam wierszyk:

Nie warto w życiu palić,
Nie warto w życiu pić,
Lecz warto się zakochać
I dla tej miłości żyć.

Odnośnie miłości i palenia tytoniu, to (szczególnie dla palaczy) pomyślcie, że trując siebie trujecie kochaną osobę... A dym papierosowy szkodzi bardziej osobie niepalącej, niż palaczowi...

I ostatnie: zapewne zauważyliście wchodząc na moją stronkę otwiera się okienko z informacją o koncercie. Chciałabym bardzo podziękować zespołom, które zagrają (T. love, Lombard, Przymierze i PZWL) oraz organizatorom, no i oczywiście zapraszam wszystkich na koncert :-))). Jak wiecie pieniążki z biletów/cegiełek będą przeznaczone na moje dalsze leczenie, abym jak najszybciej mogła do was wrócić :-))).

12.10.2003
Witam!! Dzisiaj dalszy ciąg mojej "filozofii". Czym tak właściwie jest przyjaźń...?? Ja chyba nie mam pojęcia... Przyjacielowi chyba powinno mówić się wszystko, ale przecież nie zawsze można... Tak mi się wydaje... Jeśli chodzi o mnie ja takiej prawdziwej przyjaźni jeszcze nie przeżyłam... Chociaż może... Chyba najwięcej mówię Misiaczkowi, hehe...
Nie! Ja chyba jestem już troszkę przewrażliwiona... Myślę, że jednak mam przyjaciół :-))).
Wielkie sorki, bo mój dzisiejszy wpis jest mocno zakręcony...

13.10.2003
Siemanko!!!!! Jestem bardzo szczęśliwa, bo dzisiaj dostałam maila od pewnego Marcina. Pisał o tym ja uratował pieska chociaż weterynarz powiedział, że zwierzątko i tak zdechnie... Szczeniak miał (jeśli się nie mylę) kilka tygodni i był ślepy, ale dzięki opiece Marcina przeżył :-)))). Takie historie są naprawdę piękne. Myślę, że jeśli niektórzy ludzie byliby nieco bardziej odpowiedzialni ginęłoby dużo mniej tych uroczych stworzonek :-))). Poruszyłam temat bardzo zbliżony do tego z 4-go października, ale to nawet specjalnie. Moim celem jest przekonanie chociaż kilku osób, które np. chciałby wyrzucić zwierzaka, żeby jednak tak nie robiły... Może to coś pomoże...?? Zawsze warto próbować, prawda??

16.10.2003
Heyyoo!! Ostatnio huśtawka samopoczucia... Raz troszkę słabiej, raz lepiej... No, rozumiecie. Dzisiaj miałam biopsję szpiku i po tym baaaardzo długo spałam...
Wczoraj dość dużo myślałam o Świętach Bożego Narodzenia... Najprawdopodobniej Święta spędzimy (z rodzicami) poza domkiem... Cieszę się, że chociaż będziemy razem... To taki rodzinny okres... Dopiero teraz, jak moje Święta są "zagrożone" dostrzegam jakie jednak są piękne. Spotyka się cała rodzinka... wspólnie spędza czas na miłych rozmowach, wszyscy są weseli i zapomina się o codziennych troskach... Później przychodzi czas rozpakowywania prezentów... to chyba najbardziej ekscytujące :-))). Zwykle ja, jako najmłodsza rozdawałam prezenty :-))).
Już dzisiaj z chęcią napisałabym jakiś wierszyk, może piosenkę o Świętach, ale myślę, że poczekam do okolicy 24-go grudnia :-).

22.10.2003
Asia jest we Wrocławiu i nie ma dostępu do netu a na razie nawet do komputera. Jak tylko będzie to możliwe będę przepisywał to co przygotuje Asieńka w klinice :). Na razie niezbyt dobrze się czuje i musicie poczekać na Jej "wenę" :-))). Pa.

29.10.2003
Asieńka przygotowała wczoraj i dzisiaj wpis a ja z kawiarenki internetowej wrzucam to na stronkę :))).

Hejo!! Za jakieś 24 godz. moje urodzinki :-))). Dzisiaj dałam rodzicom nieco wolnego, niech sobie ode mnie odpoczną :-)).
Jeżeli chodzi o jakieś specjalne uczucia co do tego nowego życia... raczej nic nie czuję, chociaż jak siebie znam, to jutro zacznę się troszkę denerwować. Jak myślę o tym, ile przeszłam i ile mnie czeka, to to wcale nie jest aż tak dużo... Biorąc pod uwagę całe życie... Niecały rok wyjęty z życiorysu, ale wzbogacający go... Myślę, że teraz jakoś "głębiej" przeżywam... Bardziej cieszę się z tego co mam... Staram nie zwracać uwagi na nieprzyjemności, bo wiem, że one wkótce miną, a ze mną zawsze są najbliżsi.
Oki, już po 22.00, a ja jestem lekko zmęczona. Papaśku.

30.10.2003
Siemka!! Więc to już dzisiaj TEN WAŻNY dzień... Czuję się troszkę jak przed jakimś ważnym egzaminem... Ciśnionko leciutko skacze, ale u mnie to normalne... Zawsze cały tydzień nie czuję kompletnie nic, a tego JEDNEGO dnia jakby maleńka obawa czy aby wszystko będzie ok... Ale jak może być inaczej... No nie??
Jest 6.15, ja od godziny nie mogę spać... Próbowałam jeszcze zasnąć, ale nici z tego... Wczoraj wieczorem napisałam dwa listy, dzisiaj jeden. Ten dzisiejszy jest do rodziców :-))), bo pewnie jak przyjadą ja będę w najlepsze spać :-))).
Jak myślicie, o której powinny zaczynać się bajki dla dzieci?? Bo ja tu czekam sobie na nie od 6.00, a tu nici... Szczęście, że jakaś muzyka leci :-))).
Od dzisiaj dla mnie zaczyna się okres imprezowy ;-))))))). Dzisiaj urodzinki, 23.11 drugie, potem po miesiącu Święta, no i Nowy Roczek :-)))). Szampan będzie się lał strumieniami ;-))) (może już będę mogła pić Picollo, hehe :-)))).
Wpisując tutaj miałam zamiar usnąć, a w rzeczywistości obudziłam się jeszcze bardziej :-))). No, dobra, nie przynudzam. Duże buziaki dla Mojej Kochaniutkiej Rodzinki i dla Kochaniutkiej Rodzinki Misiaczka :-))), a dla Misiaczka, to takie ogromniaste :-))).

Na razie jest u mnie tatuś, mamusia przygotowuje mój kochany rosołek, bo nic innego raczej nie jem... No więc tata bardzo chciał, żebym jeszcze cosik wam napisała. I myślę, że trafiłam bardzo dobrze w temat rodzinny :-))). Zastanówcie się tak całkiem szczerze i pomyślcie jak często mowicie waszym ukochanym osobom jak bardzo je kochacie... To niby takie proste... "Kocham Cię"... Ja niedawno oglądając "Siódme Niebo" zwróciłam uwagę, że tam jest to takie naturalne... Siostra mówi to bratu i nikt się nie dziwi... Oni te fajniaste słowa mówią sobie bardzo często... Dużo rozmawiają i jest świetnie... A ciekawe ile my, każdy z nas poświęca czasu na rodzinne rozmowy... Jakiś czas temu oglądałam z tatą "Rozmowy w toku", na temat utraty dziewictwa, później rozmawialiśmy o tym i dowiedziałam się co on o tym myśli, i jego zdanie jest bardzo zbliżone do mojego :-))). Nawet bym nie pomyślała...
Teraz uważam takie rozmowy za doskonały sposób na poznawanie rodziców i wspólnych oczekiwań...
A wracając do "kocham Cię"... Jak rano pisałam wcześniej wspomnianą kartkę... Napisałam rodzicom, że ich kocham, ale to jeszcze nie było takie do końca naturalne... Nauczmy się rozmawiać i nie wstydźmy się mówić o swoich uczuciach!!! To naprawdę bardzo ważne!!!

31.10.2003
Niom heykum!!! U mnie spoxik. Całą długo oczekiwaną kroplówkę przespałam... Spałam dłuuugo, nawet moim zdaniem bardzo dłuuugo. Dobudziłam się dopiero w okolicach 12.00. Czuję się całkowicie normalnie. W tv same nudy, wczoraj napisałam scenariusz do przedstawienia, ale muszę nanieść jeszcze sporo poprawek.
Dzisiaj odwiedziła mnie Agusia, tzn. studentka z tutejszej Kliniki, z którą pisałam maile. Jest baaardzo fajna :-))).
Jestem ciekawa czy moje "małe filozofie" wam się podobają. Jest tyle tematów, o których się właściwie nie mówi... A powinno się. W dzisiejszym życiu jest tyle tematów tabu, których ludzie (chyba) boją się przełamywać... Dzisiaj chciałabym wam napisać o narkotykach. Ten temat uważam za bardzo ważny, szczególnie dla młodych... Baaardzo podoba mi się reklama "najlepszy sposób na zmarnowanie życia". Myślę, że jest naprawdę dużo osób, które chcą "spróbować"... Tyle o mnie wiecie, ale ja nie jestem do końca "grzeczną dziewczynką"... Mnie na początku I gim zaczęło leciutko "ciągnąć", chciałam spróbować. Nie wiedziałam nawet co, ale chciałam :-). Całe szczęście trafiłam na bardzo odpowiednie osoby. Moi kumple nawijali mi, że przecież nie warto, nie spróbowałam i bardzo im za to dziękuję!! Czy wyobrażacie sobie co teraz mogłoby być...?? Czy warto tracić zaufanie najbliższych?? W jaki sposób kombinować kasę na tą chwilę pozornej przyjemności (na początku drobne kłamstewka, a potem?? Kradzieże?? Napady??)?? Po co marnować sobie życie...?? Żeby zaimponować osobom, które mają naprawdę WIELKI problem?? Im też trzeba pomóc!! Nawet jeśli pozornie się "nie potrafi" pomóc, są przecież różnego rodzaju telefony zaufania, osoby, które zajmują się ludźmi z problemem narkotykowym!! Wystarczy zgłosić... Możliwe, że uratuje się życie osoby "z marginesu"...!! Na życie jest całe mnóstwo sposobów!! Pomyślcie: co jest przyjemniejsze i pożyteczniejsze: (sorka za bezpośredniość w tej notce, ale mam zamiar trafić szczególnie do młodych) ćpanie w grupie znajomych czy np. wolontariat (pomoc ubogim, zwierzakom, wszystkim potrzebującym)?? Wg mnie to drugie... No tylko trzeba nieco mobilizacji... A z tym czasem trudno... Ale nawet jeśli na początku coś nie wychodzi należy próbować, bo w końcu się uda!! Trzeba tylko chcieć!!



go to top Go To Top go to top

 
Koszty pozyskiwania szpiku
Test dawców
Strategia doboru dawcy
Jak zostać Dawcą i jak wygląda procedura
Przeszczepy szpiku kostnego
Laboratoria
Nasz baner
Pomagają nam
Potrzebna Krew
Fundacja Kaszubska
Wpłata kartą kredytową na konto Fundacji


Telefon do
Kliniki Hematologii Dziecięj we Wrocławiu,
Odzial Transplantacji Szpiku i Terapii Genowej,
ul. Bujwida 44,
tel. (0-71) 320-04-00

Telefon do
kliniki Hematologii AM
w Gdańsku :
058 349-28-71/74
border borderborder border
     
border
border
border border
border border border border
border border border border

Advertisement