border border border border
border
     
border border
Pomoc dla Asi
border border
 arrow 
   Strona Główna arrow Prace Asi Dzisiaj jest niedziela, 21 październik 2018
border border

 
Menu serwisu
Strona Główna
Epitafium
Dla Asi
Strona Główna - Historia
Strona główna - Historia 2
Galeria
Prace Asi
Kącik Asi
Kalendarium
Skrócone kalendarium medyczne
Księga gości
Ciekawe
English version
Aukcje Allegro dla Asi
Artykuły z prasy
Info dla rodzin i pacjentów
O Asi
Środki
Zaświadczenia lekarskie
Prawidłowe wyniki morfologii
Aktualne wyniki morfologii Asi
Mail do Asi

Telefon do Asi szkoly w Kościerzynie :
058 686-83-32



Prace Asi

Wiersze
Opowiadania
Przedstawienia
Autobiografia
Zapiski
Z pamiętników
Różności
Listy do domu


Wrocław, 26.02.2004
Hello Martusiu i Łukaszku!
Bardzo mocno Was kocham! I o tym macie zawsze pamiętać! Bardzo się cieszę, że się nie kłócicie (może gadam jak babcia czasami, ale naprawdę bardzo się cieszę)! I bardzo mnie cieszy ten egzamin Gucia. Mam nadzieję, że go zdasz i jak wrócę, to będziesz mnie woził. Tęsknię za Wami okropnie!
Wczoraj i dzisiaj piszę sporo listów, pewnie jutro je skończę. Do Prymusików, Dawida, do Was… Aaa, no i jeszcze potem do babci, do pani Sabiny… Ciężkie jest moje życie, no nie? Nie, nie. Żartuję!
Ucałujcie całą rodzinkę. Pozdrówcie wszystkich.
No to jeszcze raz bardzo mocno Was ściskam. Kocham Was!
Asia

Gdańsk, 12.06.2004
Hejo Głodomorkowate Pyszczki!

I jak Wy tam żyjecie? Mam to głupie CMV i na trochę mnie znów zamykają. Fajnie, że Mami może być, bo z Tati jest ok., ale to co innego :-). Czasami nie chciało mi się robić obiadu, a teraz… brakuje mi tego. Znowu tylko siedzę i amakam… Hehe, zaczęłam tyć… troszkę, no ale wiecie. Daję Victora i Donalda, Vic pewnie dla Marty, a Donald dla Gucia.
Zaczęłam kolejne opowiadanko (tak dla rozluźnienia), autobiografia jest najważniejsza :-). To co teraz piszę to taka fantastyka: „Lustrzane wspomnienie”. To chyba szybko skończę. Teraz znowu (jak mam ograniczone możliwości), to pewnie będę pisać. Całkiem fajnie!
Wystąpił mały problem… 23 czerwca… Gadałam z Mami i nie kupujcie zapalniczki. Przydadzą się Tacie dobre gacie (może Atlantic?), dobre skarpety i ewentualnie dobrą książkę.
Młoda i Gutex. Chyba się składamy, no nie? Więc niech młoda weźmie kasę z mojej karty. Jeszcze nie wiem kiedy damy, ale jakoś to będzie trzeba załatwić. Dobra, to ja kończę.
Ogromne buziaczki! Kocham Was bardzo!
Asiek

Wrocław, 19.11.2003
Hello, Kochani!

I cio tam u Was ciekawego? Słyszałam, że szykujecie się do remontu. Jestem ciekawa jak będzie wyglądało jak wrócimy :-).
Jak zauważyliście list ten jest jednocześnie dosyć oryginalną kopertą. Wczoraj była u mnie taka „nauczycielka”, bardzo sympatyczna pani, która spędza trochę czasu na robieniu fajnych rzeczy z dzieciakami. Pomyślałam, że może spodoba Wam się to, bo mi się bardzo podoba.
Sorki za pismo, ale dawno nie pisałam, a poza tym ręce mi się trzęsą… :-).
Ja czuję się dobrze, przed chwilką temperatura była 36,6 C. Tylko buzia okropnie mnie swędzi! Grr… Chyba pogryzę tego Grafta! No i wyglądam… jak kwiat róży (czerwona), … tylko łeb mam nieco za duży (spuchnięta). Hehe… Ale jak Graft przejdzie, to będziecie mieli śliczną siostrzyczkę.
Właśnie się dowiedzieliśmy, że szpik jest w 100% dawcy! Acha, no i przy okazji, te gorączki to przez cytomegalię. Zaczęła wyłazić. Nawet się cieszę, że tutaj, a nie np. w Gdańsku. Nie wiem czemu, ale tu chyba mają większe doświadczenie.
Codziennie czytam (nadrabiam zaległości), troszkę siedzę w necie, no i od wczoraj bawię się papierem :-). Jak wrócę do domku, to zrobię takie fajne sześciany z papieru ;-).
BARDZO WAS KOCHAM I BARDZO ZA WAMI TĘSKNIĘ!
Asiek.

PS 1. Od rodziców: Kochamy Was!
PS 2. Ucałujcie wszystkich
PS 3. Jak patrzę na moje pismo, to jest podobne do pisma prababci Zosi :-).


list napisany w dzień po przeszczepie szpiku

Wrocław, 31.X..2003

Heyo Siostrzyczko i Braciszku!

I cio tam u Was?
Hehe, u mnie normalniasto :-). Czuję się dobrze, czasami troszkę mi odbija :-). A gu gu!
Calusieńką kroplówkę przespałam. Dzisiaj przysypiałam do około 12.00. Troszeczkę mi się nudzi. W TV kompletnie nic nie ma, a ja nie bardzo mogę sobie wymyśleć zajęcie. Wczoraj napisałam przedstawienie, muszę je poprawić, ale jeszcze nie wiem jak.
Dzisiaj była u mnie Agnieszka (studentka, pisałam z nią maile). Jak dowiedziała się, że napisałam scenariusz, to tak delikatnie poprosiła, żebym napisała coś na jasełka…. Tylko nic mi nie wpada do głowy… (Br) Jak wrócę do domu mam mały milion pomysłów. O tym już trochę pisałam w „kąciku” (gitara, konie, szycie… ) Jestem ciekawa, co uda mi się zrealizować?
Acha, a a jeśli chodzi o różne pomysły, to wiem tylko o czym pisać do „kącika”. Jest tyle ciekawych i ważnych rzeczy, o których można pisać. Z chęcią napisałabym o wszystkim od razu, ale wtedy byłoby to zbyt nudne i długie.
Jak będziecie mieli fajne pomysły co np. mogę robić, to mówcie rodzicom, bo ja faktycznie nie wiem co działać….
Tata dokupił fajne gry, ale ile można grać? No i po jakimś czasie to się nudzi…. Może później napiszę wierszyk, opowiadanko…. Nie mam pojęcia…
Baaardzo za Wami tęsknię i nie mogę doczekać się powrotu do domku, ale jeszcze troszkę.
Ogromniaste buziaki! Trzymajcie się cieplutko w tą brzydką pogodę! Kocham Was bardzo!
Wielkie całusy dla calutkiej koffanej rodzinki!
Wasza młodsza
sis
Aśka
BUUZIACZKI!

7.01.2004
Ello Martusiu! Łukaszku!
I cio tam? U mnie całkiem normalnie, chociaż mój nosek trochę wariuje… Dzisiaj praktycznie cały dzień w klinice. Chciałam Wam tylko napisać, że bardzo Was kocham i macie się tam trzymać! Słuchajcie się troszkę babci, przecież ona czasami też ma troszkę racji. Jej też jest ciężko, a jeszcze kłótnie z wami (tak, wiem…. Truję, no ale ja chcę, żeby był spokój). No i sami z sobą też się nie kłóćcie, problemy można rozwiązywać pokojowo, no nie?
Więc trzymajcie się dzielnie, my tu powoli planujemy powrota :-). O wynikach i tego typu duperelach :-) na pewno powie Wam Mami.
No to jeszcze raz:
Kocham was bardzo
czekam kiedy się zobaczymy
(już w domku).
PS I
Pozdrówta wszystkich na wsi :-).
Tego lista wy traktować całkiem poważnie, no oprócz „niektórych” zwrotów. To jeszcze raz buźka :-).
Asiek

Wrocław, 19.I.04r
Witajcie Kochane Zwierzaki :-) !
Nie pytajcie czemu TAK zaczęłam ten list, bo sama nie wiem :-). Jakoś tak mi wesoło! Dla naszej rodzinki i jeszcze dla kilku osób porobiłam ramki. Mam nadzieję, że się Wam podoba!
Jak wiecie z powrotem jestem na „OPS-ach”, ale z rodzicami uważamy, że to może nawet lepiej. Tylko ta sala jest maleńka i to raczej wyklucza możliwość „posiedzenia” w trójkę :-(. Dzisiaj po raz pierwszy od tygodnia widziałam normalnie Mami. Troszkę sobie poplotkowałyśmy :-).
Ja tutaj praktycznie nie mam zbyt dużo wolnego czasu, hehe… Troszkę przepisuję zeszyty, piszę listy… i jakoś tak czas sobie leci :-).
Ostatnio mam małe problemy z zasypianiem, więc Tati kupił gameboya i trzy gierki. Fajniaste, można podszkolić angielski, no i wieczorkami nieco czytam. Jak skończę to co czytam, to zabiorę się za „Kubusia” w wersji ang – pol: (tzn. na jednej stronie jest po ang. a na drugiej jest tłumaczenie), dostałam od Tomka na święta, hehe.
Słyszałam że babunia Was chwaliła :-), że się nie kłócicie i w ogóle jest fajnie. Niom i tak powinno być zawsze :-).
Ale się rozpisałam… No tio ja powoli kończę, bo mam jeszcze 5 listów do napisania (no pewno już nie dzisiaj!)
Achi, mam do Was prośbę: znajdźcie discmena wujka, ładowarkę do niego, teduże słuchawki i to małe radyjko ze słuchawkami. I połóżcie to jakoś tak, żeby było łatwo znaleźć. Bo gdyby Mami jeszcze jechała (nie teraz, ale później) to dalibyście Jej radyjko, no nie? Bo ja tu żadnej muzyki nie mam…. No ewentualnie lista przebojów na TV4, ale to nie to samo…
No, to już teraz kończę!
Kocham Was Bardzo Mocno! I Bardzo za Wami TĘSKNIĘ!
Asiek
PS
Pozdrówta wszystkich znajomych :-) i nie – znajomych TEŻ! Buźka.

Wrocław, 29.I.04
Martusiu!
I co tam, Myszko, u Was słychać? U mnie nawet całkiem spoko :-). Wczoraj wieczorem złapał mnie mały dołek, ale potem już było OK (o tym też w „kąciku” :-) )
Qurcze, w nocy zdrętwiały mi dwa palce, a jeszcze nie mam normalnego czucia… Gr….
Ostatnio tata kupił Simsów. Hehe… Fajniasta gierka, szczególnie jeśli się ma dużo czasu :-). Teraz też trochę myślę nad „pomęczeniem” Syberii, ale to się zobaczy, bo nauki jednak nieco mam… Tylko nie bardzo chce mi do głowy wchodzić…
Na oddziale (z tego co wiem) to chcą mnie potrzymać jeszcze minimum z tydzień. Nawet się z tego cieszę, wiesz?
Wkrótce 14-nasty luty… a ja kompletnie nie wiem co dla Misiaczka! Myślałam, żeby np. kupić dużą poduchę – serce i z flocka zrobić napis w stylu: KOCHAM CIĘ – Asia, tylko, że wydaje mi się to takie banalne… Więc sama chyba najlepiej mnie rozumiesz…
Jak się domyślam Ty też masz ten dylemat…
Myszko, ja będę kończyć, bo chcę napisać jeszcze kilka listów :-). Pamiętaj:
Kocham Cię Bardzo Mocno!Strasznie Tęsknię!
Asiek

Wrocław, 29.I.04r
Łukaszku!
I co tam, Żuczku, u Was słychać?
Hihi, nie będę powtarzała wszystkiego tego co u Martusi :-), bo to nie o to chodzi, no nie? Oba listy możecie przeczytać razem i powymieniać się informacjami, bo jednak fajniej (chyba) czyta się swój list, nie?
Wczoraj była u mnie taka „nauczycielka”. Ona tu robi różne rzeczy z dzieciakami. Jejciu ale truła… Jakoś tak dużo gadała i gadała. Szczególnie o szkole, cosik chyba nie miałam do niej nastroju… A potem przyszła Agnieszka i Ona też truła… Hehe… Nie wiem, cosik mnie wczoraj drażniły…
Jestem ciekawa czy Ty też masz dylemata :-) co do 14-nastego lutego…?
I, Żuczku, pamiętasz: (kiedyś tam) mówiłeś, że mógłbyś mi załatwić płytkę NIRVANY…
Niom, to jeszcze tradycyjnie: żyjta mi tam w zgodzie, trzymta siem cieplutko, pozdrówta znajomków :-) i pamiętaj Ty też:
Kocham Ciebie Bardzo Mocno! Strasznie Tęsknię!
Asiek

Gdańsk, 15.06.2004
Heyah Kochani!

U mnie spoczko (oczywiście pomijając sód). Mam nakaz: mniej pić… Buu… A ja tak lubię pić! Yhy, uschnę :-). Jest 17:10, a ja tu czekam na Marti i na… obiadek… (bo Mami to raczej krótko będzie, no nie?).
Dzisiaj sporo pisałam, listów, moją powieść (chciałam maile…hehe, Mike mi pewnie już odpisał. Lubię z nim pisać). Jak Marti będzie się uczyć (a będzie, bo mam zamiar ją przypilnować i troszkę poprzepytywać z anglika), to ja popiszę autobiografię. Niom już przyjechały.
Tą moją powieść, jak mialam na kartce to była ok. Jak przepisywałam do kompa, to treść się trochę zmieniła. Dzisiaj piszę mniej, bo.. MAM AMKU, a brzusio głodny!
Kocham Was bardzo.
Asiek

Gdańsk, 16.06.2004
Eykum Kochani!

Stała korespondencja :-). I cio tam u Was? Nie mogę doczekac się już powrotu do domku! Hmm!
Teraz jest siostra Dorotka, trochę się męczy… :-). Ciekawe kto ma nockę. Pićku udało mi się ograniczyć, ale to nie znaczy, że mi się to podoba :-(. P. Dr Szalewska powiedziała, że jak więcej piję, to sód się rozpuszcza i wypłukuje. Ehe…:-(, ale będzie ok!
Dzisiaj napisała do mnie kolejna dziewczyna z góry, 18- nastolatka. Fajnie :-).
W zasadzie nie bardzo wiem co pisać, bo jesteśmy w stałym kontakcie :-). Jeśli Mami chce iść jutro do pracy, to myślę, że możemy zrobić tak, że przyjedzie do mnie, hmm… koło 15:00? I będzie do wieczora lub na noc… Mam tu sporo rzeczy do zabrania, bo młoda by się nie zabrała. Niedługo wychodzi, ale ja się nie będę nudzić. Popracuję trochę na kompie, a potem obejrzę „Shreka”, może będzie cosik w TV albo poczytam :-). Mam jeszcze trochę możliwości :-), a może wymyślę coś do kącika…? Jakiś rebus…?
Niom, tio ja Was bardzo, bardzo kocham! Całuję, ściskam, tęsknię!
Asiek

Gdańsk, 18.06.2004
Hejciu Pysiaki!

Musicie się troszkę pospieszyć z tym prezentem… Jeśli moje wyniki będą się tak utrzymywać, to jakoś na początku przyszłego tygodnia będziemy jechać do Wrocka :(.
I mam prośbę do Marti: gdybyś mogła kupić mi ten breloczek (taki podobny jak ma Mami) i włożyć go do tej koperty co dla Dawida… Jak będziesz go widziała, to mu przekaż. Tylko ja w liście napiszę mu o tym, więc nie możesz dać koperty bez tego… Delikatnie ją otwórz, ten klej jest lekki.
Daję Wam dowcipy, pewnie sobie poczytacie i niedługo będę miała BRAVO (gazeta mało ważna, ale jest płytka, więc chyba się opłaca).
Kocham Was bardzo mocno.
Asiek.
P.S.I A pomyślcie jeszcze co na 6-go dla Mamy… Urodzinki…
P.S.II Mogę normalniej jeść!

Gdańsk, 21.06.2004
Yopsik Pysiaczki

Niom, tio jeszcze jestem w Gdańsku. Mam nadzieję, że w końcu zwolni się miejsce we Wrocku, bo może tam stwierdzą co się dzieje i będzie poprawa tych brzydkich wyników...
Już sama nie wiem co myśleć...
Hehe, właśnie sobie podawałam insulinę. Ale jestem dumna :-).
A plusa dzisiaj zarobiła tylko Martusia :-) (za list).
KOCHAM WAS BARDZO, BARDZO, BARDZO MOCNO!
Całuję - Asiek


Gdańsk, 20.06.2004
Moje Kochane Misiaki!

Stała korespondencja - tylko powiedzcie mi dlaczego jednostronna? Każdy dostaje ode mnie list (wyjątkowo wczoraj nic nie pisałam), a odpowiedź dostałam dwa razy od Martusi. Więc mam malutką prośbę. Niech każdy mi coś napisze… Choćby dwa zdania… Bo pojedziemy do Wrocka i znowu będzie tyłek… Każdy, tzn. i Tati, i Gucio, i Mami, i Marti.
Bardzo Was kocham.
Ta płytka, to techno, które się Marcie podobało.
Gdyby okazało się, że do Wrocka nie jedziemy, to poproszę o jakieś filmy (tylko bez napisów). Może ze dwie bajeczki i jakieś dwa filmiki…może komedię i sensacyjkę?
Na jedzonko muszę uważać, ale jest plus, że mogę jeść duzio pomidorków! Hihi! Niom, tio chiba na razie tyle…
Całuję, ściskam, kocham, tęsknię!
Asiek

Wrocław, 29.06.2004
Cześć, Ty Mój Pysiaczku!

Wkrótce Twoje urodzinki- i to nie pierwsze lepsze! 18-NASTKA! Z prezencikiem załatwicie sprawę w domku, no nie?
Gdybym była, to upiekłabym Ci cosik fajnego, ale z tym poczekamy aż wrócę, ok.?
Nie wiem jak chcesz zrobić tą imprezę. Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawili :).
Martuniu może to tutaj nie na miejscu, ale pomagaj Mami, w pralni, podłogi, w ogródku trochę… podlewaj kwiatki w kuchni, róże i pilnuj szczypiorku. Powinien być wielki.
Jak do wypożyczalni przyjdzie „Frankenstein” chciałabym, żebyś go przeczytała. Gdybyś do mnie jechała, a jeszcze nie skończyła, to proszę weź go. Najlepiej czytać tłumacząc w necie. Najszybciej: www.słowniki.onet.pl
Kocham Cię Bardzo Siostrzyczko a na 6-go Wszystkiego naj, naj, naj!
Twoja Sis
P.S. Jak Ci się podobają te koraliki, to noś (są z Victora).


Wrocław, 29.06.2004
Hejciu, Mój Ty Pysiaczku!

Z prezencikami już wszystko chyba wiemy, no nie? Dla Martusi ode mnie 30 złotych i nagrałam jej dwie płyty („Sistars” i „Fenomena”), dla Mami myślałyśmy z Martą, żeby złożyć się po tyle co na bluzeczkę i kwiatka. Tak chyba będzie najlepiej, bo z tej ostatniej bluzeczki (na 26-go) jest bardzo zadowolona.
Co do gier na game-boya, to nic się nie musisz spieszyć. Na razie tylko gdybyś mógł się dowiedzieć kto, co i za ile ma (bo cena jest dla mnie ważna). Teraz np. wzięłam game boya dla taty… Bo ja nie widzę tych gierek, a jak jestem zajęta przy komputerze, to Tati się nim czasem bawi :-). Pogadam też z Dawidem. Może On miałby też jakieś dojście, no nie? A po zabiegu (z oczami) sama będę z tego korzystać. Tylko najpierw muszę wrócić do K-ny.
Dzięki za pozdrowienia od wszystkich, Ty zrób to samo.
Szkoda mi Ciebie, że tak musisz pracować. Pogratuluj ode mnie Joli! Też jestem happy, ze tak jej się udaje!
Teraz jestem troszkę przeziębiona (mały Katarek i chrypka), ale to już mi chyba powoli mija :-).
BUZIACZKI BRACISZKU KOCHAM CIĘ BARDZO MOCNO
Asiek

Wrocław, 04.07.2004
Yopik Wiewióra!
Myszeńko, teraz będziesz duzio dla mnie załatwiać :), a potem przyjedziesz do mnie (zamiast paczki). Hehe… Jak przyjedziesz to będę chciała pouczyć się z Tobą troszkę angielskiego, ok.?
Kocham Cię bardzo, już nawet sama nie wiem co pisać, bo i gadamy przez telefon i na gg…
Może się powtarzam, ale pomagaj tam w domku Mami… Bo ona taka zapracowana…
Niom, tio ja kończę. Buziaki.
Asiek

Wrocław, 04.07.2004
Hello Pyszczki!

Jeśli chodzi o Mami, to myślę, że nie składamy się tak konkretnie, tylko po 10,00 zł na solarium (trzy wizyty) i do tego niech Młoda wypatrzy bluzkę i każdy daje po 1/3. Tak chyba będzie najlepiej? Niom i chyba kwiatek :).
Całuję, Aśka
Heyah!
Ja jeszcze nie skończyłam :)
Bo jednak jest jeszcze kilka rzeczy :). Hehehe, Tati z musu nauczył się gotować! A jak przyjadę do domku, to będę Wam robic takie pychowate amu. Mmm… niom zobaczymy :).
Teraz zbieram różne konkursy i tego typu rzeczy. Najpierw wypróbuję je u siebie w klasie, a potem jak będę mogła, to zorganizuję wielki festyn. Z loterią, kawiarenką, koncertem, występami „Rytmu”, przedstawieniem (muszę wymyśleć), no i tego typu zabawami. Oczywiście wszystko połączone ze zbiórką kasy, która pójdzie na fundację.
Wczoraj „Ich Troje” miało pożegnalny koncert. Na pewno będą mieli teraz jakieś fanty, gadżety, zdjęcia… Chcę do nich napisać o mojej chorobie, aukcji, którą będę organizować i innych potrzebujących i poprosić o trochę tego typu rzeczy… Myślę, że byliby pozytywnie nastawieni. O gadżety napisałabym również do innych gwiazd. Może nawet udałoby się zorganizować spotkanie z jakimś aktorem, ewentualnie z kimś z BB lub Bar-u… Mogłoby być fajnie.
Niedaleko na sali leży Żaneta, jakieś 3 dni temu miała przeszczep. Z nią też piszę listy, jak z tą Agą z Gdańska. No i ta Żaneta napisała mi, że lubi wymyślać zabawy… poprosiłam ją o kilka. Może będzie cosik ciekawego? Niom, tio chiba tyle…
Dzięki za Mamę na dwa dni :)
Całuję
Aśka

Wrocław, 04.07.2004
Yopik Gucio!

Dla Młodej ode mnie 50 złotych, te dwie płytki, co będą w innym liście i kartę do tel. Ty też dostaniesz :-).
A tak poza tym – to pamiętajcie, że bardzo Was kocham.
Chciałabym, żebyś miał trochę więcej wolnego… Niom, ale ktosik musi robić cosik, żeby Mami miała ciut luzu… Trochę pokręciłam… Hehe
Wiesz, nie bardzo wiem co pisać, bo i gadamy i tematy zawsze te same…
Niom, tio ja całuję.
Asik

PS. Taka babka z Bydgoszczy napisała mi w mailu, że jej siostra mieszka w Kościerzynie i Ciebie zna… Twój Nick to … ŻYGOL,- beka.
Sprostowałam w moim mailu że Żywol :-).

Wrocław, 06.07.2004
ŻYCZENIA
Kochana Siostrzyczko

W dniu Twojego Święta
Niech Każdy pamięta
O szczerych życzeniach
Marzeń spełnienia
Niech każdego dnia na Twojej buzi radość gości,
Aby każda rybka miała jak najmniej ości.
Wielu pieniążków w portfelu,
Wizyty u fok na Helu.
Szczęścia, wytrwałości, dostatku,
Rejsu morzem na statku,
Podniebnych lotów balonem,
Skoku ze spadochronem,
Dużo zdrówka, pomyślności,
Jeszcze więcej miłości,
Od losu samych darów
Naprawdę wielkich rozmiarów
Wspaniałych podróży, wycieczek,
Każdego roku mniej świeczek,
Na stole tortu pysznego
I towarzystwa niezapomnianego.
Co tylko sobie wymyślisz,
Nawet małą rzecz – o której pomyślisz.
Życzenia tego wszystkiego i jeszcze więcej!
Składam na Twoje ręce!
- Asiek

Wrocław, 26-27.07.2004r
Helo Dziubaski!

Sorki, że ostatnio nie pisałam nic… Ale chyba nic się nie stało, no nie?
Moje oczka jeszcze trochę gorzej, chyba niedługo będę miała kontrolę. I doktor dzisiaj wspomniał o spirometrii (badanie płuc), hehe, a to jest na 3 piętrze (po schodach, dłuuuugich) hehe… Ciekawe, ale poradzimy sobie.
Teraz rodzice mają przepustkę. Chcę, żeby chociaż trochę mogli pogadać, bo było mało okazji, aby mogli być SAMI.. Ja chciałam, Ich puścić dzisiaj na noc, ale Tata uważa, że lepiej aby ktoś jeszcze ze mną był. Wypadałoby na Mami. Nie wiem… To nie jest ostateczna decyzja, więc może pojadą razem.
Byliśmy troszkę na spacerku, ale szybko wróciliśmy, bo było chłodno.
Teraz odstawiają mi sterydy, insulinę powoli też… Dzisiaj do śniadania nie dostałam jej wcale! Jak glukoza będzie między 150-200 to dr będzie chciał ją odstawić.
Co do oczu: widzę gorzej, ale GRAFTA chyba nie mam (po to ta kontrola).
Dzisiaj na spacerze planowałam troszkę podzwonić… Nie zadzwoniłam nigdzie…
Mam dla Was obrazki na szyby… Mam nadzieję, że Wam się podobają. A kolory nietypowe, bo ich miałam więcej (czarnego nie mam prawie wcale a żółty się kończy). Zauważyliście?
Ja jakoś w kąciku napisałam, że nie ma fajnych dobranocek… Że mogliby chociaż POWTARZAĆ! No to jest: „Maja”, „Gumisie”, „Wypisek” (to lubią rodzice ;-) ), no i tam jakieś inne… Czy to mój wpis pomógł? Hehe…

27.07.2005
No, jednak Mami nocowała. Teraz znowu jest troszkę więcej u mnie :-). Sorki, ale się z tego cieszę :-). Tak z Mami obliczyłyśmy, że ja do domku przyjadę chyba dopiero jakoś na początek września… Tęsknię za Wami mooocno, KOCHAM WAS BARDZO!
KOCHAM, TĘSKNIĘ, CAŁUJĘ, PRZYTULAM, ŚCISKAM
Asiek

Wrocław, 26.07.2004
Hello Młoda!

Bardzo się cieszę, że zaczynasz robić to prawko. Tak samo super, że umiesz tego sernika. Nauczysz mnie! Hihi. Zrób dla Mamusi, bo mówiła, że w domu jeszcze go nie robiłaś.
I superaśnie jak zrobiłybyśmy takie nasze „MENU” – hehe…tylko zamówienie na ciasta to przynajmniej dzień wcześniej. Niom, jeszcze pomyślimy :-).
Co tam myślisz o tym moim angielskim? Myślę, że możemy pisać maile. Jak Ty zrobisz te zadania to mi je odeślij, no nie?
KOCHAM CIĘ!
- Asiek
PS. Już cosik przyszło? Klocki albo zegarek? (z kuponów)

Wrocław, 26.07.2004
Hello Gucio!

THX za pozdrowionka, jak wiesz: nawzajem.
Pysiaku, kuruj się! Mami mówiła, że jesteś mocno przeziębiony.
I co z tymi książkami po angielsku? Tamtej dla mnie nie szukaj (tej o której mi opowiadałeś, że wybiera się kierunek akcji?). Bo nie dam rady przeczytać (oczka, kumasz).
KOCHAM CIĘ!
- Asiek

Wrocław, 04.08.2004
Heyah Dziubaski!

Tati trochę nam narozrabiał, no nie? Mami dzisiaj wraca do Was i w nocy tym późniejszym pociągiem chce być tu - jeśli Tata nie wydobrzeje. Ale jeśli On z jedzeniem wszystko załatwi, to ja przeżyję sama te dwa dni. Powiedzcie to Mami, bo nam się wykończy.
Insulinę już mam chyba całkowicie odstawioną, ale nadal mierzę poziom, jem o określonych porach i liczę wymienniki (to jest najgorsze).
W klinice padł serwer i nie ma netu, więc jest trochę dupowato. Hehe, piszę z Dawidem smsy… Trochę nie może się połapać o czym nawijam… Idziemy na plażę koło 15:00, a potem na pizzę, colę i lody, hehe.
Chyba powoli chcą mnie wypisywać do domu. Na razie trochę się boję, bo tu same „niskie poziomy”, a ja mam mało siły jeszcze, chociaż coraz więcej.
Teraz znowu chyba będą jakieś akcje na mnie. Nie chcę siedzieć biernie, ja też chcę latać z puszkami, załatwiać różne rzeczy… Napisałam maila do Wiśniewskiego. Ciekawe czy się odezwie. Do innych gwiazd i zespołów też będę pisać, ale to już trochę innej treści.
Ajciusik, mogłyby być ładniejsze te wakacje i dla mnie i dla Was, no nie? No i moglibyśmy być razem, to w ogóle fajniasto by było.
Dojdziecie w domku gdzie są te książeczki po angielsku? Bo, hehe… Nikt nic nie wie. Mami mówiła, że w kuchni położyła.
Wiecie jakie puchowate są grześki bez polewy- jeszcze lepsze niż landrynki (bo te są strasznie słodkie) i żółtko jajek (mniamciu- mniamciu).
Jak będę mogła, to robimy duży festyn i pieniążki przekazujemy na fundację. Chcę tam zrobić „kawiarenkę”, kto może sam coś piecze, może Jarząbek cosik da i jakieś napoje… Młoda, upieczemy cosik, nie? Chciałabym zaprosić jakąś fajną osobę do kliniki, do dzieciaków, ale to chyba temat na dłuższą rozmowę z Tatą (najpierw), a potem…? Chyba trzeba by skonsultować to z p. profesor. I tu zaczynam się bać mojego pomysłu… Oczywiście do rozmowy pierwsza Mami, bo zaraz przyjedzie. No i nie wiem… Jeśli zaprosić to chyba- jeśli muzyków, to zespół, a jeśli aktorów, to grupę z serialu, filmu? Tylko ja nawet nie wiem jak miałoby to wyglądać…? Ajj… I tak pewnie nic nie zrobię… Nie wiem… Słomiany zapał…?
Teraz jakoś chce mi się pisać listy, hehe. Cosik mnie napadło. A wczoraj chciałam zrobić wpis do kącika… Zaczęłam, zrobiło się nie na temat i do kącika pójdzie cosik innego. I jeszcze jedno: miałabym już to napisane…ale przyszła pani rehabilitantka, ćwiczyłam, to mnie wybiło i już mi się nie chciało. Za to napisałam do Was list.
Jeśli pani Małgosia dobrze pozałatwia, to w górnym Kościele będzie koncert zespołu z Włodawy (ksiądz i organista). I możliwe, że będziemy robić z Mamą kartki do sprzedaży. Tylko jakie będą mogły być rysunki, ilustracje? Aniołki, albo kot i pies razem- chyba też, żeby to było proste do wykonania… Martuś, jeśli znajdziesz jakieś święte obrazeczki. W mojej szafce pod lekami są stare kartki, które dostała ciocia, babcia, my i tam powinny być takie małe obrazki. Zapakujesz Mamie, no nie?
Z moimi oczkami jeszcze gorzej (będzie bardzo dobrze jeszcze tylko chwilkę), a komputer powoli mi się „przejada”.
Kocham Was bardzo mocno.
Asiek

Wrocław, 12.08.2004
Helciu Młoda!

Młoda, zdawaj to prawko i będziemy jeździć. Jak Blinkuś będzie przychodził, to będziesz mogła go odwozić :). Albo jak nie będzie chciał przyjść, to go przywieziesz, hehe.
Szykuję miejsce na imprezę… Hehe… Tobie będzie trzeba cosik zrobić jak wrócę, no nie? W rodzinnym gronie? Kameralnie? Ja mogę zająć się kuchnią. A Tata powiedział, że jak ja już zacznę gotować, to nie będzie mi pomagał, bo On gotuje tylko dla mnie… Buu… Według mnie to będzie: lenistwo! Do końca wakacji jeszcze troszkę, więc z nich korzystaj, no i z pogody, ale o pewnych rzeczach nie zapominaj.
Asiek

Wrocław, 03.10.2004
Yopsik Pysiaczki!

Ja to Wrocławia mam już serdecznie dość! Piękne miasto, ale nie jak jest się tu z musu…
Powoli zaczynam się troszkę martwić, bo szkoły to już miesiąc minął, a ja dalej w miejscu stoję, ech… Mam nadzieję, że „minuta osiem” i wrócimy. Teraz w wypożyczalni są karnety, to filmy taniej wychodzą. Tylko trochę kijowato, bo ostatnio same straszydła wychodzą, a ja proszę o lekkie kino :). Netu chwilowo nie mam, ale to chyba tylko do jutra.
Misiaki, powiedzcie mi co ja mam zrobić…? Zaczęłam „autobiografię”, utknęłam i nie chce mi się jej pisać. Teraz lubię listy, no i troszkę się pouczyć. Z Mami fajnie się uczy :). Z Tatą nie próbowałam jeszcze. Niom Mami pojechała po Tati i będziemy oglądać „Monstera”, i prosiła mnie, żebym jeszcze się pouczyła.
Na sali naprzeciwko mnie leży chłopak z Litwy. Jego mama mówi tylko po rosyjsku, a on jeszcze po angielsku. Napisałam do niego list. Ciekawe czy się odezwie.
Ogromniaste buziaki.
Kocham Was bardzo.
Asiek

Wrocław, 14.11.2004
A Hoj! Moje Pysiaczki!

Wysyłam Wam dzisiaj Mamusię, ale tym razem na króciutko.
Lekarze tutaj zmieniają się bardzo często i każdy chce mi cosik zmieniać. Jejciu! Ja już powoli z lekami się nie łapię jak mam brać…
Teraz mam tak, że sporo jestem w pozycji półleżącej, a mimo, że nie jestem zmęczona- oczy same mi się zamykają (a może to trochę zmęczenie? Nie wiem).
Może wreszcie powolutku będzie trochę lepiej… Jeju, w żółwim tempie, ale do przodu!
Mami pojechała po Tati. Dzisiaj chcemy oglądać „Ławeczkę”, wczoraj „Troję”, a przedwczoraj „Shreka 2” oglądaliśmy. Chociaż rodzice to tak nie do końca, bo na początku Tatę wysłali po krew, Mami przysnęła. Ja „Shreka” na początku też miałam mocno zakłócanego- piguły… Ale jedynka podobała mi się dużo bardziej. A może jakoś mało się skupiłam? Nie wiem.
Fajnie, że teraz Młoda ma to prawko. W tym roku chyba znowu będą najfajniejsze święte, no nie?
Niom, tio buziaczki.
Kocham Was bardzo mocno.
Asiek



go to top Go To Top go to top

 
Koszty pozyskiwania szpiku
Test dawców
Strategia doboru dawcy
Jak zostać Dawcą i jak wygląda procedura
Przeszczepy szpiku kostnego
Laboratoria
Nasz baner
Pomagają nam
Potrzebna Krew
Fundacja Kaszubska
Wpłata kartą kredytową na konto Fundacji


Telefon do
Kliniki Hematologii Dziecięj we Wrocławiu,
Odzial Transplantacji Szpiku i Terapii Genowej,
ul. Bujwida 44,
tel. (0-71) 320-04-00

Telefon do
kliniki Hematologii AM
w Gdańsku :
058 349-28-71/74
border borderborder border
     
border
border
border border
border border border border
border border border border

Advertisement